Przełamanie w ekipie czwartoligowców. Pierwsza ligowa wygrana od października!

© Tomasz Chabior / Opowiecie.info

Pierwsze tej wiosny zdobyte bramki, pierwsze od 13 października 2018 roku zwycięstwo w ligowym spotkaniu i awans z 15. na 14. miejsce w tabeli. Nasi czwartoligowcy przywieźli z Większyc komplet punktów i już szykują się do kolejnego meczu, którego nie mogą przegrać, jeśli chcą myśleć o utrzymaniu.

Grzegorz Benedyk, Denis Luptak i Paweł Juszczyk – każdy z nich zdobył w Większycach po jednej bramce dla TOR-u. Na zwycięstwo zapracował jednak cały zespół, któremu – jak podkreśla trener Grzegorz Świerczek – wciąż brakuje bardzo dużo do perfekcji.

– Zagraliśmy dobrze, ale wciąż dążymy do ideału. Musimy pracować nad jakością. Do niej dołożyć powinniśmy jeszcze więcej cech wolicjonalnych, walki i chęci wygrywania – podkreśla szkoleniowiec TOR-u.

Pierwszego gola dla dobrzeniaków zdobył Benedyk. Po zespołowej akcji i wymienieniu kilku podań, zawodnik otrzymał podanie od Luptka i z około 12 metrów posłał piłkę do bramki.

– Do 30. minuty mogliśmy prowadzić już 3-0, ale wykorzystaliśmy tylko jedną z trzech doskonałych okazji. Nieskuteczność szybko się zemściła – mówi Świerczek.

Zemstą za niewykorzystane sytuacje był dla TOR-u gol Sławomira Kierdala. Piłkarz zauważył, że pilnujący dobrzeńskiej bramki Sebastian Grygier jest nieco zbyt wysunięty i z około 23 metrów posłał piłkę między niego a poprzeczkę doprowadzając do remisu.

W drugiej połowie TOR znów wyszedł na prowadzenie. W 65. minucie swoją słabszą, prawą nogą w pole karne dośrodkował Błażej Romanowski. Tam dobrze zachował się Denis Luptak, który strącił futbolówkę w kierunku dalszego słupka dając TOR-owi prowadzenie 2-1.

Na 3 minuty przed końcem podstawowego czasu gry „pozamiatał” Paweł Juszczyk. Po podaniu od Tomasza Komora lekko, lecz precyzyjnie posłał plasowaną piłkę w okolice dalszego słupka i ustalił końcowy rezultat spotkania.

Wygrywając w Większycach dobrzeniacy zrobili znaczący krok w kierunku utrzymania się w 4. lidze. Kolejny spróbują wykonać w sobotę (13 maja). O godz. 16:00 zagrają „o 6 punktów” w Prudniku, gdzie zmierzą się z Pogonią zajmującą 15. miejsce.

– Musimy wygrać, jeżeli chcemy się utrzymać. Musimy dobrze się bronić i musimy dużo strzelać. Już teraz wiemy, że będzie naprawdę ciężko, ponieważ wynik spotkania może zadecydować o losach obu drużyn. Pogoń nie jest łatwym rywalem i na pewno w Prudniku będzie o wiele trudniej niż w Większycach – podkreśla Grzegorz Świerczek.