Przegraliśmy przysłowiowe „6 punktów”. Wszystko przez brak skuteczności i karny w ostatnich minutach

© Tomasz Chabior / Opowiecie.info

Rzut karny zadecydował o wyniku meczu pierwszej drużyny, która w sobotę zagrała w Prudniku. Miejscowa Pogoń ograła naszych czwartoligowców 1-0, a decydującą bramkę z „jedenastki” zdobył Marcin Rudzki.

TOR wielokrotnie mógł uporać się z rywalem i trafiając do bramki zmienić przebieg meczu. Jego zawodnikom brakowało jednak skuteczności. – Zarzucić sobie możemy głównie brak zdecydowania w ataku. Owszem, potrafiliśmy sprawić, że w polu karnym gospodarzy często się kotłowało, ale co z tego, skoro nie umieliśmy tego wykorzystać? – grzmi Patryk Zakrzewski, obrońca TOR-u.

Najlepszą okazją, którą dobrzeniacy mieli w całym meczu była sytuacja z pierwszej połowy Tomasza Komora. Napastnik był bliski zdobycia gola z około 11 metrów, ale trafił w słupek. Swoją okazję w pierwszej części meczu miał też Błażej Romanowski, ale jego uderzenie z rzutu wolnego obronił bramkarz.

Kilka klarownych sytuacji stworzył sobie również Grzegorz Benedyk. Po przerwie oddał soczysty strzał na bramkę rywali, ale piłka, w drodze do bramki, odbiła się od obrońców i zagrożenie zostało zredukowane do zera.

Natomiast prudniczanie przez całe spotkanie swoją grę opierali na kontratakach i stałych fragmentach. – Nasi rywale zagrali bardzo dobrze w obronie. Gdy my atakowaliśmy, oni czekali na okazję do wyprowadzenia kontry. Kilka razy im się to udało. Wywalczyli też trochę rzutów wolnych i rożnych – przyznaje Zakrzewski.

Zwycięstwo Pogoni przyniósł rzut karny. W 85. minucie prosto na dobrzeńską bramkę wypuścił się jeden z prudniczan, a tuż przed 5. metrem zatrzymał go Marek Rozwadowski. Jak się po chwili okazało – w nieprzepisowy sposób. Choć strzegący bramki TOR-u Sebastian Grygier bliski był uratowania swojego zespołu, „jedenastkę” na gola zamienił Marcin Rudzki.

Mecz był spotkaniem o przysłowiowe „6 punktów”. Stawką był awans na wyższą pozycję i oddalenie się od strefy spadkowej. Starcie z prudniczanami, którzy są jedną z trzech najniżej klasyfikowanych od początku sezonu drużyn, było do tego doskonałą okazją.

TOR w ostatnich minutach dał się pokonać i wyprzedzić w tabeli. Teraz jest 15., a Pogoń 14. Dobrzeniacy tracą do prudniczan punkt, a do 13. Po-Ra-Wia, które zremisowało w Strzelcach Opolskich, 3 punkty. Nad ostatnią w tabeli Victorią Chróścice TOR ma 4-punktową przewagę, ale mimo wszystko musi uciekać jak najdalej od strefy spadkowej.

– Utrzymanie? Jeżeli tego chcemy, to musimy zbierać punkty i nie możemy pozwolić sobie na tracenie ich w taki sposób – podkreśla Patryk Zakrzewski