Czwartoligowcy zremisowali w Nysie. Zadebiutował kolejny junior!

© Tomasz Chabior

– Mecz był do wygrania. To było nasze najlepsze spotkanie w tej rundzie! – przyznaje Grzegorz Świerczek, trener czwartoligowców. Pierwsza drużyna zremisowała w wyjazdowym meczu przeciwko Polonii Nysa 1-1 i zdobyła siódmy tej wiosny punkt.

Dobrzeniacy zaczęli z przytupem, bo już w 4. minucie wyszli na prowadzenie. Z rzutu rożnego dośrodkował Błażej Romanowski, zagranie w polu karnym głową przedłużył Rafał Watras, po czym piłkę do bramki głową skierował Daniel Pertek.

Po 27 minutach dobrzeniacy stracili bramkę w podobny sposób, w jaki zdobyli swoją. Gola po wrzutce z rzutu rożnego zdobył Patryk Stasiak. Wynik 1-1 nie zmienił się już do końca meczu, ale obie ekipy do bramki mogły trafić wielokrotnie.

Nysanie swoje okazje opierali na strzałach zza „szesnastki” i atakach pozycyjnych. – Polonia była niegroźna, stworzyła kilka sytuacji, ale poza tą, po której straciliśmy gola, nie sprawiły nam one większych problemów – przyznaje Świerczek.

Dobrzeniacy też mieli kilka okazji. Najbliżej szczęścia byli Błażej Romanowski i Martin Jagieła. Piłka uderzona przez pierwszego z nich już zmierzała do bramki, ale z 5. metra wybił ją obrońca. Z kolei drugi z zawodników „ostemplował” słupek. W samej końcówce TOR wyprowadził też dwa kontrataki.

Kolejny juniorski debiut

Po tym, jak w zeszłej kolejce pierwszy występ w 4. lidze zaliczył Damian Chrzan, Grzegorz Świerczek dał szansę kolejnemu juniorowi. 4 minuty przed końcem meczu na boisku pojawił się Marian Poniży (na zdjęciu w zielonej koszulce).

Spadek na 15. miejsce, większa przewaga nad Victorią

Remisując w Nysie dobrzeniacy powiększyli swoją przewagę nad ostatnią, szesnastą Victorią Chróścice, która przegrała 1-4 z Po-Ra-Wiem Większyce. Jednocześnie spadli jednak na 15. pozycję, ustępując miejsca Pogoni Prudnik, która wygrała 2-0 w Namysłowie.